piątek, 11 października 2013

No dobra, pierwszy dzień przed nami, czas na podsumowanie :D


Jakimś cudem wybrały nam się z fixamą prawie same filmy o paniach i panach. Fakt, że to Ona wybierała, nie ma prawdopodobnie nic do rzeczy. Nasze rekomendacje są niezwykle trafne :D

A polecamy:

Nowy świat - Niby jeszcze jedna historia o człowieku zamkniętym w skorupie, pod którą kryje się potrzeba uczucia. I znowu skorupę tę rozbija człek radosny i bezpretensjonalny. To było już milion razy. To było już w "Brzdącu" :) A jednak kadry zwiastunu urzekają autentyzmem. Byle nie przesłodzili.

Love Building - gdyby to był film czeski, to bym się bał serdecznej dobroduszoności żartów.  Gdyby był polski, nie zbliżyłbym się do kina. Ale komedia miłosna z kraju Cristi Puiu ma szansę połączyć słodkości i gorycz w odpowiednich proporcjach.

Stalker: Seks w Prypeci. Spodziewam się thrillera z showdownem wśród transformatorów. Do dobra, żartuję, ale liczę że "Tramwaj zwany reaktorem" zaoferuje coś więcej niż historię zakazanej miłości prostych ludzi. I że elektrownia nie będzie tylko dekoracją.

Bardzo niespokojne lato ma być perwersyjne i inteligentne. Liczę na zabawę literaturą trochę jak na "U niej w domu".

Ani jesień ani wiosna - tutaj nie będzie wesoło. Szczęśliwe zakończenie szczęśliwie niemożliwe. Bohaterów raczej nie uda się tu polubić. Brutalna wiwisekcja pozostawiająca tylko okruch wiary w człowieka.

A Kryształowa wróżka to będzie film kultowy z całym dobrodziejstwem inwentarza. Bohaterowie kochani, bo wciąż odurzeni, podróż przygoda, słodka bezmyślność, kultowo głupie dowcipy. Rozrywka.

No dobra, miało być podsumowanie całego festiwalu ale pary starczyło mi na pierwszy weekend. Ciąg dalszy się uparł i nastąpi...

2 komentarze:

  1. pewniaki, powiadasz :)
    moje to: o geografie co to przepił swój globus
    http://www.wff.pl/filmy/the-geographer-drank-his-globe-away/
    no i hit z Japonii http://www.wff.pl/filmy/kuro/

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dialogi ograniczone do minimum i długie ujęcia podkreślają emocjonalne odległości między bohateram" - tego mam dużo za dużo w Polsce :D
    A tego geografa przeoczyliśmy, opis brzmi ciekawie. Może się jeszcze wciśniemy. Rosją się jakoś na nowo zafascynowałem ostatnio.

    OdpowiedzUsuń